Przedwczoraj (21 lipca) odbyła się kolejna, tym razem nadzwyczajna, sesja Rady Miejskiej Gminy Pobiedziska. Była to już trzecia z tych „nadprogramowych”, które zwoływane są w trybie pilnym z konieczności uchwalenia niecierpiących zwłoki spraw – najczęściej natury formalnej.
Podjęto jednomyślnie trzy uchwały – m.in. o utworzeniu odrębnego obwodu głosowania w związku z ogólnokrajowym referendum, ale nie było to w praktyce najważniejszą merytorycznie sprawą, gdyż o wiele więcej emocji wzbudziła ew. budowa kurzej fermy w Bocińcu k. Pobiedzisk. Punkt ten został dodany w trakcie obrad i słusznie zdominował całe posiedzenie.
Okazuje się, że firma Pasz Konspol z Gierłatowa k. Nekli zawnioskowała o powyższą lokalizację. Sprawa wydaje się bardzo kontrowersyjna. Otóż producent ten planuje chów kurczaków w olbrzymiej skali rocznie – łącznie 1.440.000 sztuk w sześciu cyklach…
Obecnie toczą się równocześnie trzy procedury związane z tą inwestycją chodzi o decyzję środowiskową, plan zagospodarowania przestrzennego tego terenu oraz wydanie warunków zabudowy.
Na stronie internetowej UMiG można zapoznać się z zamieszczonym „RAPORTEM o oddziaływaniu planowanego przedsięwzięcia na środowisko”. Oto link do dokumentu: http://biuletyn.net/nt-bin/_private/pobiedziska/11084.pdf.
Proszę przy tej okazji również w imieniu Pani Burmistrz o zapoznanie się z jego treścią i pomocy Władzom Pobiedzisk we wnoszeniu uwag i zgłaszaniu wszelkich wątpliwości!
Budzi on wiele niepokoju i rodzi pytania, które podnoszone były na sesji przez mieszkańców. Niektóre spośród nich:
- problem smrodu,
- problem gospodarki wodnej (potrzebne olbrzymie ilości wody do takiej produkcji),
- problem odpadów, które wg powyższego raportu nie są uznawane za odpady (!!!), tutaj uwaga, cytat: „obornik jak i padłe zwierzęta nie będą traktowane jako odpady„,
- problem ścieków i ich wywozu,
- problem szczurów (które na pewno pojawią się w konsekwencji inwestycji),
- problem magazynowania i transportu – logistyki obsługi tak olbrzymiej fermy.
Jedno z wystąpień pani, mieszkanki naszej gminy przywołało przykłady dwóch miast: Mławy i Rawicza, gdzie podobne inwestycje wyrządziły wg relacji wiele krzywdy lokalnemu środowisku naturalnemu.
Czy skazani jesteśmy w tak pięknej i malowniczej okolicy, miejscu, które wielu z nas wybrało świadomie do zamieszkania na takie przedsięwzięcia?
O sprawie pisze też na swoim blogu m.in. p. Karolina Osowska-Wolińska. Zachęcam do lektury: http://naszepoletko.blogspot.com/2015/07/powtorka-z-rozrywki-kurniki-atakuja.html?spref=fb.
