Sesja_grafika

2015.01.19 – V Sesja Rady (nadzwyczajna)

Odbyła się dziś nadzwyczajna sesja rady, która rozpatrywała skargę mieszkańca gminy na działalność Burmistrza i zarzutów iż dotychczasowe działania Burmistrza MiG Pobiedziska sprawie wycinki gałęzi i pni drzew na działce prywatnej przez sąsiada…

Skarga została przez radnych oddalona jednogłośnie.  Burmistrz z przyczyn prawnych wyczerpał swoje możliwości pomocy i treść skargi nie dotyczy Jego kompetencji.

Interpelacja_grafika2

2014.12.29 – Interpelacja radnego w sprawie budowy placów zabaw przy ul. Rzecznej i w miejscowości Góra

Burmistrz Miasta i Gminy Pobiedziska Sz. P. Dorota Nowacka

INTERPELACJA

Dotyczy: budowy placów zabaw przy ul. Rzecznej i w miejscowości Góra

Szanowna Pani!

W północnej części miasta Pobiedziska w obszarze pomiędzy ulicami Główna, Kiszkowska, Rzeczna oraz dwóch nowych osiedli pomiędzy nimi (tzw. Rybne i Rzeczne) zamieszkuje spora grupa młodych ludzi z małymi dziećmi. W miejscach tych brakuje placu zabaw.

W maju przy okazji otwarcia innych placów zabaw, o czym informował „Biuletyn Pobiedziski” (nr 195 z 11.06.2014 r.) podano w nim informację, iż gmina „w najbliższym czasie planuje wybudowanie placów zabaw w ok. ulicy Rzecznej w Pobiedziskach i w miejscowości Góra”. Jednak po upływie krótkiego czasu z informacji pozyskanych nieoficjalnie wynikało, że Gmina i poprzednie Władze wycofały się z tej zapowiedzi.

W imieniu mieszkańców proszę o informację o obecnym statusie i ew. planach dotyczących ww. inwestycji.

W załączeniu kopia strony „Biuletynu Pobiedziskiego” z ww. informacją.

Z poważaniem

Paweł Krawczyk

Sesja_grafika

2014.12.29 – IV Sesja Rady

W poniedziałek odbyła się już IV w tym miesiącu Sesja. Dotyczyła wielu spraw – poruszanych już wcześniej i głosowanych w Komisjach. Głosowano m.in. za przyjęciem nazw „nowych” ulic (w Kapalicy, Tucznie i Biskupicach) oraz w kwestiach planów zagospodarowania przestrzennego w miejscowościach Gołuń, Wronczyn i Promno.

Wśród innych spraw – bardziej formalnych – na uwagę zasługuje decyzja Rady o przyznaniu Statuy „Odnowiciela” po wnioskach Fundacji „Scena Pobiedziska” oraz Zespołu Pieśni i Tańca „Wiwaty” panu Witoldowi Boruckiemu.

W punkcie obrad „Interpelacje i zapytania Radnych” miałem okazję po raz pierwszy złożyć w formie ustnej i pisemnej interpelację dot. placów zabaw w miejscowości Góra i przy ul. Rzecznej w Pobiedziskach.

Następna Sesja odbędzie się 29 stycznia (czwartek) o godz. 15.00. Proszę pamiętać, że każdy mieszkaniec może wziąć w niej udział!

Sesja_grafika

2014.12.11 – III Sesja Rady – Uprawomocnił swą działalność Klub Radnych „Najważniejsi są Mieszkańcy”

III Sesja Rady była miejscem, gdzie oficjalnie zaczął swoją działalność nasz Klub Radnych „Najważniejsi są Mieszkańcy”. Liczy on trzy osoby. Przewoniczącym został Robert Łucka, członkiem Mikołaj Witaszyk. Ja zostałem sekretarzem Klubu.

Szczegóły zasad funkcjonowania, sensowności powstania, oraz planowych działań Klubu mam nadzieję opublikować wkrótce.

2014.11.17 – Zostałem Radnym MiG Pobiedziska

Dokładnie o godz. 0:18 (już w poniedziałek) otrzymaliśmy informację od naszego „Męża Zaufania” – koleżanki Marysi Góreckiej informację o liczbie głosów jakie otrzymali wszyscy kandydaci na Burmistrza w naszym Obwodzie (Szkoła Podstawowa przy ul. Kostrzyńskiej).  Wyniki dotyczyły dwóch okręgów wyborczych – nr 4 (nasz) oraz nr 5.  Były one następujące (dokładnie wg SMS-u): P. Podsada 350, P. Nowacka 337, P. Sytek 287. Ostatniego zdania w treści wiadomości nie zauważyłem, a z punktu widzenia stricte mojej działalności było ono… istotne i brzmiało… „Pan został Radnym ;)”…

artyku_puls_pawelkrawczyk

2014.10.31 – Historia konfliktu na linii Dyrektor OSiR – MGKS Huragan i innymi sportowymi stowarzyszeniami

Od kilku lat trwa cicha wojna pomiędzy nowym dyrektorem OSiR-u Panem Michałem Fijałkowskim, a zarządem MGKS Huragan. Pan Fijałkowski został powołany na stanowisko dyrektora OSiR przez Burmistrza Michała Podsadę w chwili rozdzielenia tej funkcji na dyrektora Ośrodka Kultury i Ośrodka Sportu i Rekreacji. Rozdzielenie miało ponoć na celu usprawnienie działalności tych jednostek, które nota bene całkiem dobrze do tej pory się miały.

W związku z brakiem porozumienia pomiędzy zarządem klubu a Panem dyrektorem oraz doświadczeniami poprzedniego zarządu Huraganu z lat 2008-2011 dnia 30-tego marca 2011 roku z inicjatywy zarządu Huraganu odbyło się spotkanie z Burmistrzem Michałem Podsadą, jego zastępcą I. Antkowiakiem i dyrektorem M. Fijałkowskim. Celem tego spotkania była „odnowa” relacji i ustalenie wspólnych działań, możliwości współpracy aby perfekcyjnie funkcjonować na rzecz mieszkańców. Niestety nie przyniosło ono spodziewanych rozwiązań. Po czasie przedstawiciele MGKS odnosili wręcz wrażenie, że są niemile widzianą konkurencją. 2 lipca 2012 roku, czyli po ponad roku na skutek dalszej niemożności nawiązania współpracy i bezsilności stowarzyszeń sportowych (nie tylko Huraganu!) odbyło się kolejne oficjalne spotkanie ich przedstawicieli (Pobiedziski Klub Tenisowy, UKS Smecz, UKS Pobiedziska-Letnisko, UKS Pobiedziska-Siatkówka oraz Huragan) z Burmistrzem Michałem Podsadą i tu cytat „na wniosek Stowarzyszeń działających w dziedzinie sportu w celu przedstawienia uwag i zastrzeżeń dotyczących współpracy pomiędzy stowarzyszeniami i klubami, a OSiR w Pobiedziskach w osobie p. Michała Fijałkowskiego” – jako jego zarządcy. Stowarzyszenia udokumentowały nieprawidłowości w funkcjonowaniu OSiR.

Wyartykułowano kilkanaście punktów, m.in. niewłaściwe księgowanie środków tłumaczone „pomyłką”, brak wykonania nawadniania boiska Stadionu Miejskiego wodą z jeziora pomimo posiadania wszystkich pozwoleń (!), nietrafionych prac na kilkadziesiąt tysięcy złotych jak np. oświetlenie kortów, które nie jest przystosowane do gry w tenisa (!), braku jakiejkolwiek długofalowej strategii działania tej nowo powołanej przez Burmistrza Podsadę jednostki budżetowej. Dyrektor OSiR oficjalnie i zgodnie z adnotacją z protokołu oddał się do dyspozycji Burmistrza Michała Podsady, a ten do dziś nic z nim nie zrobił! Dlaczego? Dalsze zaniechania działań spowodowały skierowanie pisma 26.05.2014 r. do Gminnej Rady Pożytku Publicznego z prośbą o pomoc i rozwiązanie problemów. Niestety i to spotkanie nie przyniosło zmiany postawy Pana dyrekytora Fijałkowskiego, wręcz obecni na zebraniu odnieśli wrażenie, że w/w nie poczuwa się do jakichkolwiek zmian w swoim dotychczasowym postępowaniu w stosunku do przedstawicieli Huraganu – społeczników i pasjonatów sportu. 27.06.2014 r. skierowano kolejne oficjalne pismo do Dyrektora Fijałkowskiego i Burmistrza z 15. punktami, na które do dziś dnia nie otrzymano od urzędników żadnej odpowiedzi. Zapytania dotyczyły m.in. przedstawienia budżetu, tj. jego części, w której określone są koszty na utrzymanie boisk, wielkości środków jakie wydano w tym roku. Na co zostały przeznaczone? Proszono m.in. o podanie odpowiedniego rozporządzenia, które mówi o tym, że boiska koszone są „zgodnie z zapotrzebowaniem”, podanie terminów napraw określonych w piśmie, itp , itd. No cóż, nie doczekano się odpowiedzi! Można by rzec, że problemy usportowionej pobiedziskiej młodzieży zostały całkowicie zignorowane przez władze gminy Pobiedziska.

Przypominamy, że za kadencji Burmistrza Podsady „rozbito” OKiS na OK i OSiR. Po co? Nie wiadomo. A jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze. W innych sąsiednich gminach, jak np. Kostrzyn, Kleszczewo, Łubowo, Murowana Goślina nie ma tego typu instytucji! Oszczędzono tam na samej pensji dyrektora OSiR ok. 300.000,00 zł! (przez okres 4. lat). Tego nie wyczytamy w „Biuletynie”. Te pieniądze podatników, które zostały przeznaczone na zatrudnienie Pana dyrektora OSiR-u, Michała Fijałkowskiego, powinny trafiać na cele, na które jak słyszymy „nie ma pieniędzy”. To proste i logiczne. Od lat jesteśmy bezsilni, a wręcz atakowani przez władze za to, że „pozwalamy sobie” na głośne mówienie prawdy o publicznych środkach. Na szczęście sami radzimy sobie pozyskując sponsorów – tych lokalnych i spoza gminy Pobiedziska. Bez nich niemożliwa byłaby tak szeroko prowadzona działalność statutowa klubu, który posiada ponad 77-letnią historię. Liczyć wypada, że nowe władze pozwolą spokojnie pracować z młodzieżą i będą wspierać w tych działaniach społeczników, tak jak to się dzieje w innych gminach. To się wszystkim opłaca!

Autorzy tekstu: Paweł Krawczyk, Grzegorz Krawczyk

felieton_miedzy jeziorem_pawelkrawczyk

2013.09.26 – Flaga narodowa nie, swastyka tak!

Był to mój 25. mecz reprezentacji Polski, która obok Huraganu Pobiedziska jest mi najbliższa sercem. Wielkie było moje zdziwienie, kiedy na bramach Stadionu Narodowego okazało się, że moja flaga narodowa z napisem „Pobiedziska” jest za duża i nie może być wniesiona na stadion!!! Nie byłoby mojej wściekłości, której nie omieszkałem wyrazić na miejscu, gdyby nie fakt, że byłem pewien, że po wejściu na stadion ujrzę dziesiątki wielokrotnie większych flag od mojej.
Oczywiście nie myliłem się! Na drugiej stronie (za bramką, którą odczarował w końcu dla siebie Robert Lewandowski) ujrzeć można było transparenty z napisami: Sieradz, Brodnica, Przeworsk, Konin, Knurów i wiele, wiele innych… o wymiarach „na oko” co najmniej dwukrotnie większych!
Regulamin, regulaminem, a polska specjalność to inna dziedzina, gdzie nie mamy sobie równych. Sposób z jakim Polacy szanują przepisy prowadzi właśnie do takich sytuacji. Otóż jest napisane, iż flagi nie mogą być większe niż 1,5 metra. Moja, żeby oddać sprawiedliwości, jest dłuższa i z tym nie dyskutuję, tylko dlaczego był to 25. mecz i stało się to po raz pierwszy?! Ano dlatego, że akurat p. „Wiesiu” na którego trafiłem był tak zwanym po polsku wyjątkowym „służbistą”, a inni mieli więcej szczęścia…

Moja irytacja numer dwa miała miejsce jeszcze pod koniec 1. połowy. Wtedy to siedząc najbliżej trybuny gości dostrzegłem z ok. 15-20. metrów potężną wytatuowaną swastykę na bicepsie ubranego na czarno „kibica” Czarnogóry. Biedak rozebrał się pewno z emocji i tym samym dumnie eksponował swoje atuty. Akurat rząd pode mną siedziała czwórka dzieci w wieku ok. 10 lat. Mieli oni ponad godzinę czasu przyglądać się temu troszkę „innemu” krzyżowi.
Mam pytanie do głównodowodzącego stewardami, czy też innego „dyrektora” od bezpieczeństwa: czyż nie jest to symbol zakazany w Polsce i jego propagowanie jest karane? Chyba nie, bo p. „Rysiu” i „Stasiu”, czyi stewardzi, którzy stali dosłownie obok niego, nie wiedzieli w tym nic złego… Nie, nie bali się przemocy, ze strony czarnogórskiego „steryda”, bo tych ostatnich była naprawdę garstka na prawie pustym sektorze przeznaczonym wyłącznie dla przyjezdnych. Nie może dziwić wobec tego, że na polskich stadionach ciągle rządzą kibice, a nie tzw. prawo.
Wracam jeszcze na koniec do przysłowiowego p. „Wiesia”, który skonfiskował mi flagę do depozytu, a nie zauważył dziesięciu rac, które wnieśli bez żadnego problemu (!!!) sympatycy gości i odpalili je sobie w 12. minucie po golu na 0:1. Czy kogoś to dziwi?!
Cóż, wszystko to pewnie przez polską gościnność i otwartość z jaką witamy przybyszów. Trąci to wszystko amatorszczyzną, kompleksami i totalnym brakiem organizacji… Czy to, że od piłkarze zawsze wymagamy perfekcji i zwycięstw nie jest kolejnym naszym paradoksem?

felieton_miedzy jeziorem_pawelkrawczyk

2013.04.10 – Huraganowa prognoza pogody

Nietypowo zaczyna się piłkarska wiosna. Wcześnie rozpoczęte przygotowania spowodowały, że Ci bardziej zorganizowani, a do takich zalicza się ekipa Huraganu Pobiedziska formę gotowali jak się okazało na… przymusowe oczekiwanie na grę. Na szczęście nie ma tego złego…i oby głód piłki okazał się naszym atutem.

Przy tej okazji mamy również nietypową „poezję kopaną”, którą dedykujemy wszystkim, którzy dobrze życzą czerowno-czarnym… Niech ten ośmiozgłoskowiec będzie prawdziwą przepowiednią pogodnej piłkarskiej wiosny! *

Co tam panie w Huraganie?
Słyszę często to pytanie,
Czasem mówić trudna sztuka,
Gdy się punktów próżno szuka…

Owszem, rzadko to się zdarza,
Bo przeciwnik się naraża,
Na te szkwały silne – sztormy,
Czyżby rywal był bez formy?

Za to nasze Cheerliderki,
Dla nich taniec to są bierki!
Piramidy stawiać mogą,
Na trybunach wieje trwogą…

Awans będzie snem czy jawą?
Dziś rozstrzygnąć trudną sprawą…
To w kurniku ostrzą piórka,
Chce tam wygrać każda kurka!

Lisa trzeba drogi panie!
Bo przy silnym huraganie…
Do kurnika wkraść się można,
I lidera upiec z rożna!

Wtedy czerwiec, lato, słońce,
Spytasz tuż przed meczu końcem…
Po co szampan dziś się leje?
Czwarta liga, pijże śmielej!

* Okazało się, że wierszyk z kwietnia 2013 r. był… proroczy (!) – dokładnie się sprawdził i Huragan wyprzedził w dramatycznych okolicznościach Kotwicę Kórnik i uzyskał upragniony awans do IV ligi!