Na ostatniej sesji (28 września 2017 r.) kol. Mikołaj Witaszyk w imieniu 5. radnych klubu My Mieszkańcy złożył następującą interpelację.
Tutaj będzie / jest dostępny link do całości tekstu oryginału dokumentu umieszczony przez Biuro Rady na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Gminy Pobiedziska.
W imieniu Klubu Radnych „My Mieszkańcy”
(Sylwester Antkowiak – Paweł Krawczyk – Robert Łucka – Danuta Sobka – Mikołaj Witaszyk)
Burmistrz Miasta i Gminy Pobiedziska Sz. P. Dorota Nowacka / Przez: Przewodnicząca Rady Miejskiej Gminy Pobiedziska Sz. P. Renata Jończyk
INTERPELACJA
Szanowna Pani!
W związku z realizacją projektu ,,Wspieranie strategii niskoemisyjnych na terenie gminy Pobiedziska poprzez tworzenie kompleksowej infrastruktury Zintegrowanych Węzłów Przesiadkowych w Biskupicach, Pobiedziskach i Pobiedziskach Letnisko wraz zakupem środków transportu publicznego”, a tym samym powstania w efekcie finalnym m. in. dwóch nowych rond znajdujących się na obszarze naszej gminy Klub Radnych ,,My Mieszkańcy” proponuje, by nadać im imiona dwóch wyżej wymienionych przeze mnie postaci historycznych, szczególnie zasłużonych w dziejach nie tylko naszego miasta, ale również regionu jak i całego narodu.
Maksymilian Jackowski to jeden z najsłynniejszych dziewiętnastowiecznych działaczy społecznych i gospodarczych; organicznik, inicjator i współtwórca szeregu nowych kółek rolniczych powstających na terenie całej Wielkopolski znajdującej się wtenczas pod pruskim zaborem. W 1866 r. powołał do życia kółko rolnicze w Pobiedziskach skupiające wielu polskich rolników, właścicieli ziemskich, urzędników i duchownych. Trzy lata wcześniej organizował pomoc materialną, prawną oraz medyczną dla powstańców styczniowych, za co został aresztowany i osadzony wpierw w poznańskiej Cytadeli, a później trafił do berlińskiego Moabitu. Po uwolnieniu nadal działał niezwykle prężnie, inicjując założenie kilku polskich czasopism, w tym ,,Rocznika Kół” i ,,Poradnika Gospodarskiego” mających za cel narodowe uświadamianie mieszkańców wsi, nauczanie zasad nowoczesnego gospodarowania własnymi zasobami majątkowymi i podejmowania przez rolników wszelkiego rodzaju inicjatyw, dążących do powoływania polskich towarzystw, organizacji, które za zadanie miały przede wszystkim ochronę, emancypację polskiego majątku narodowego spod wpływów pruskich. Warto dodać, że był właścicielem chociażby pałacyku w Pomarzanowicach, a pochowany został we Wronczynie. Celem jego wszelkich działań było zażegnanie zagrożenia germanizacją tutejszych terenów oraz powstanie silnej polskiej grupy bogatych rolników, dającej skuteczny odpór temu zagrożeniu. Za swoje zasługi okrzyknięty został ,,Królem Chłopów”.
Z kolei Antoni Palluth – rodowity Pobiedziszczanin to persona przez lata dość słabo rozpoznawalna. Podporucznik rezerwy łączności Wojska Polskiego, powstaniec wielkopolski, uczestnik wojny polsko-bolszewickiej, inżynier, radiotechnik, a przede wszystkim genialny kryptolog. Dziś już wiemy, że po przyjęciu do słynnego Oddziału II Sztabu Generalnego jako specjalista w dziale szyfrów wojskowych, był wykładowcą tajnych kursów kryptologii wojskowej i uczył fachu trzech poznańskich autorów rozwiązania niemieckiego szyfru maszynowego Enigma: Mariana Rejewskiego, Henryka Zygalskiego i Jerzego Różyckiego, co w znaczącym stopniu ułatwiło aliantom zachodnim odniesienie zwycięstwa nad niemieckim hitleryzmem. To on i jego grupa zapoczątkowali pracę nad znalezieniem właściwego klucza do Enigmy, dał impuls dla dalszych działań w tej materii.
(…) Odszyfrowanie tajemnic Enigmy było jednym z kluczowych czynników, które gwarantowało militarnym operacjom aliantom zachodnim jak najwyższą szansę powodzenia. I być może był to najważniejszy polski, pobiedziski wkład w pokonaniu faszystowskiego tyrana. Tym większe uznanie dla Antoniego Pallutha i jego umysłowych prac kryptologicznych w Biurze Szyfrów, który przypomnę ostatecznie został aresztowany przez Niemców podczas próby przekroczenia granicy z neutralną Hiszpanią i zginął w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen w 1944 roku. Pośmiertnie Pan Prezydent Lech Kaczyński odznaczył go Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski za ,,wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej” oraz Złotym Krzyżem Zasługi.
Obie postacie łączyła jedna cecha wspólna – podejmowanie walki w obronie polskości w warunkach skrajnie niekorzystnych dla narodu, walki niekoniecznie albo inaczej – nie wyłącznie militarnej, lecz za pomocą pracy organicznej, pracy u podstaw tudzież niesłychanie żmudnej pracy intelektualnej. Obaj odnieśli spektakularne sukcesy i zwycięstwa. Dlatego też nasz Klub Radnych ,,My Mieszkańcy” prosi o udzielenie odpowiedzi na pytanie:
- Czy możliwe jest nadanie nowo powstającym rondom imion Jackowskiego Maksymiliana i Pallutha Antoniego?
O ile nasze kompetencje w nadaniu imienia rondu w ciągu ulicy Poznańskiej nie podlegają chyba dyskusji, tak w przypadku drogi wojewódzkiej nr 156 (byłej DK nr 5) zachodzi pytanie czy Gmina Pobiedziska ma możliwość zasugerowania władzom wojewódzkim, Zarządowi Dróg Wojewódzkich tego typu propozycji?
Myślę, że warto byłoby to uczynić i niech nadanie tych imion będzie naszym ukłonem w kierunku tych dwóch Osób, które podejmowały świadomą i niebezpieczną działalność w obronie naszej Ojczyzny.
Z poważaniem
Klub Radnych „My Mieszkańcy”