W ubiegły wtorek co najmniej kilkaset osób towarzyszyło p. Krzysztofowi Wojdanowiczowi w Jego ziemskiej, ostatniej drodze.
Burmistrz Pobiedzisk w latach 1990-1998. Społecznik, przedsiębiorca, działacz sportowy, organizator niezliczonych przedsięwzięć i inicjatyw w jednym. Nie sposób ich tutaj, choćby skrótowo przedstawić. Jego główne sukcesy wymieniła w swoim pięknym przemówieniu na cmentarzu burmistrz Dorota Nowacka.
Zastanawiałem się kiedy miałem niewątpliwą przyjemność po raz pierwszy zetknąć się ze zmarłym osobiście? Otóż była to druga połowa la 80′ i treningi tenisa ziemnego w dzisiejszym PKT. W okresie zimowym przystosowywano do tego celu… halę produkcyjną suszarni zielonek ówczesnego PGR w Pomarzanowicach. Pan Krzysztof pomagał wówczas w tej kwestii p. Jackowi Durskiemu… Już na tym przykładzie widać, iż był to człowiek, który zawsze szukał skutecznych rozwiązań, nawet wówczas, kiedy wydawało się to niemożliwe.
Krzysztof Wojdanowicz odszedł przedwcześnie 11 lutego w wieku 65 lat. Cześć Jego pamięci!
