Sesja_grafika

2017.10.15 – XLVIII Sesja – Spalarnia, komórki w szkołach, rondo Pallutha i Jackowskiego

IMG_20170706_161847_resized_20170707_064301371Na dzień 28 września przewidziano termin kolejnej sesji zwyczajnej Rady Miejskiej Gminy Pobiedziska.

Ta, jedna z najkrótszych jak dotąd sesji zwyczajnych, stanęła pod znakiem złożenia przez nasz klub My Mieszkańcy aż czterech interpelacji i wniosków oraz wyjątkowo jednomyślnych głosowań całej rady.

Wcześniej, zgodnie z założonym planem, swoje wystąpienie i krótką prezentację przedstawiła dyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej p. Iwona Matysiak. Mówiła o programie „500+” oraz o świadczeniach rodzinnych i alimentach.

Ponadto warto wspomnieć, iż burmistrz Dorota Nowacka odczytała pismo, jakie skierowała do starosty w sprawie budowy i remontów ulic – jako wniosek do budżetu poznańskiego. Wśród inwestycji, co dla mnie bardzo istotne, wskazane zostało mi.in. dokończenie ulicy Nowej.

Bardzo aktywnie z naszej strony było podczas czasu na składanie interpelacji. Wcześniej wspólnie omówione i przygotowane pisma złożyli kolejno członkowie klubu radnych My Mieszkańcy:

  • Robert Łucka odczytał interpelację w sprawie wyposażenia gabinetów profilaktyki medycznej w szkołach,
  • Mikołaj Witaszyk odczytał interpelację dot. naszej inicjatywy nadania dwóm powstającym rondom imion Maksymiliana Jackowskiego oraz Antoniego Pallutha,
  • Sylwester Antkowiak oczytał interpelację dot. zasobów, jakimi będą dysponowali na utrzymanie dróg sołtysi w swoich sołectwach.

Ponadto w wolnych głosach i wnioskach przewodniczący naszego klubu Robert Łucka złożył i odczytał klubowy wniosek dot. skierowania wniosku do dyrektorów szkół w sprawie zmian w statucie dotyczących zakazu używania telefonów komórkowych w szkołach.

Wniosek ten spotkał się z żywym, wręcz owacyjnym (chyba pierwszym w tej kadencji) przyjęciem zgromadzonych na sali sesyjnej gości. Uregulowanie tej sprawy ze względów dydaktycznych i społecznych wydaje się nam bardzo potrzebne. Choć na pewno nie będzie tak oczywiste i łatwe do realizowania w praktyce. Czas pokaże.

Ponadto głos w sprawie Spalarni zwierząt w Bocińcu zabrał kolega Mikołaj Witaszyk.

Wówczas, jeszcze przed wydaniem przez p. Burmistrz decyzji w sprawie zezwolenia na prowadzenie działalności gospodarczej dla potencjalnego inwestora miało to swój wydźwięk. Przedstawiciel klubu radnych My Mieszkańcy przedstawił obawy mieszkańców związane z tą sprawą. Chodziło m.in.o to, że:

  • spalarnia przylega bezpośrednio do działki o zabudowie mieszkaniowej, inne sąsiednie działki mieszkaniowe przylegają w odpowiednich odległościach 50, 100 i 150 metrów,
  • w tej sprawie nie jest niezbędny raport ochrony środowiska i opinia Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska,
  • obawiamy się, że w efekcie spalania zwłok zwierzęcych w spalinach mogą znajdować się substancje szkodliwe dla życia i zdrowia ludzkiego jak np. dwutlenek węgla, dwutlenek siarki, różnego rodzaju pyły, dioksyny,
  • gdzie będą rozpraszane popioły po spalonych zwłokach, czy przypadkiem nie na pobliskich polach, a w popiołach również zawarte są toksyczne substancje,
  • niepokój budzi ilość, sposób przechowywania i transport niespalonych zwłok – może to wywołać bardzo nieprzyjemny i szkodliwy zapach.

Radny Mikołaj Witaszyk posłużył się argumentami Stowarzyszenie Visna skierowanymi na ręce p. Burmistrz. Fakty te przygotowane zostały przez fachowców i ekspertów przyrodniczych.  Zakończył prośbą do pani Burmistrz, aby przy podejmowaniu ostatecznej decyzji wysłuchała głosu społecznego w tej sprawie (jestem osobiście o to spokojny sądząc po sprawie „chińczyków” sprzed dwóch lat). Dodał, że klub radnych My Mieszkańcy od zawsze był przeciwko tego typu „niepewnym” środowiskowo inwestycjom.

Wszystkie klubowe interpelacje i wnioski tradycyjnie przedstawię w osobnych wiadomościach z podaniem do nich linków. Docelowo będą umieszczone przez Biuro Rady m.in. tutaj (oraz pod podstroną każdego z członków klubu).